poniedziałek, 15 grudnia 2014

sobota, 6 grudnia 2014

And the winner is...

    Dobry wieczór!
   Przedstawiam Państwu komisję gier i zakładów, która będzie czuwać nad prawidłowością przebiegu dzisiejszego losowania:
   Następuje zwolnienie blokady:
   A zwyciężczynią dzisiejszego losowania jest:
   Serdecznie gratuluję i proszę Cię o kontakt w celu ustalenia adresu do wysyłki :)
   Chciałabym przy okazji podziękować za tak liczny udział w zabawie. Nie spodziewałam się takiego zainteresowania, a nawet bałam się, że nikt się nie zgłosi :)
   Fajnie jest poznać tyle nowych osób, mam nadzieję, że zostaniecie tu na dłużej :)

poniedziałek, 17 listopada 2014

Niespodzianka

    Serce bije mi tak mocno, że słyszę je w uszach i czuję w opuszkach palców. A dlaczego?
   Postanowiłam zorganizować swoje pierwsze candy i trochę się stresuję, czy ktokolwiek będzie chciał przygarnąć moje nagrody :)
   Długo zastanawiałam się co mogłoby być prezentem ode mnie. W końcu zdecydowałam się na coś przewrotnego. Postanowiłam, że zrobię coś, co można przekazać dalej :)
   Nagrodą bowiem będą etykietki na prezenty, a konkretnie 8 sztuk takich tagów z haftem krzyżykowym. Oto one:


 Oto zasady:
1. Pozostaw komentarz pod tym postem, jeśli chcesz wziąć udział w zabawie.
2. Udostępnij na swoim blogu baner konkursowy z linkiem do tego posta (osoby nieprowadzące bloga proszę o zostawienie adresu e mail).
3. Zostań obserwatorem mojego bloga.
4. W zabawie mogą brać udział osoby mieszkające na terenie Unii Europejskiej :)
5. Zgłoszenia proszę zostawiać do 05. grudnia 2014 r. do godziny 24:00
   Mam nadzieję, że wyniki zostaną ogłoszone 06. grudnia w MIKOŁAJKI :)
A oto baner konkursowy:
   Zapraszam zatem do zabawy i życzę miłego tygodnia :)

 Dane techniczne:
* wzór z gazetki Cross Stitcher nr 260 autor: Fiona Crouch
* tkanina kanwa 14ct kolor: biały
* mulina DMC, 5 kolorów

czwartek, 13 listopada 2014

Vespa - Lucie Heaton #2

   Trzeba przerwać tę ciszę i zmotywować się do pracy :) Dzisiaj postępy podusiowego haftu, który trochę sobie ostatnio poleżał (ale to bardziej z braku czasu) i teraz wrócił.
   Naprawdę miło się nad nim pracuje - człowiek jest po nim naprawdę zrelaksowany :)

piątek, 3 października 2014

Arm Knitting

   Internet to skarbnica pomysłów. Całkiem niedawno na bardzo miłym blogu przeczytałam o technice robienia na drutach bez drutów :) Pomysł wydawał się ciekawy, ale coś źle przeczytałam i zaczęłam oglądać film instruktażowy od zakończenia robótki. Nie mogłam pojąć jak to się robi. Aż nadszedł weekend, usiadłam do komputera w spokoju i w końcu zauważyłam pierwszy filmik z rozpoczęciem :) Link do filmiku o tu.
    Szaliczek robi się naprawdę szybko. 30 minut w zupełności wystarczy żeby skończyć "dzieło", a to naprawdę miłe, że robótki tak szybko przybywa :)
   Jeszcze nie zdecydowałam, czy będzie to szalik czy komin, ale to chyba nie ma znaczenia. Czuję się w nim troszkę jak w krainie olbrzymów (gruba włóczka, duże oczka :)
   I co? Ktoś spróbuje?
pozdrawiam
Magda
p.s. Bardzo dziękuję za tyle miłych komentarzy i serdecznie witam tych, którzy zechcieli zostać tu na dłużej :)

sobota, 13 września 2014

Vespa - Lucie Heaton #1

   Nowy wzorek jest dość duży (jak dla mnie) i pewnie nie raz pójdzie w odstawkę, ale póki co (nie zapeszam) mam chęci postawić choć kilka krzyżyków dziennie, więc uważam go za dobry wybór.
   Tak jak w oryginale, chciałabym aby to była poduszka, więc czeka mnie jeszcze potem zszywanie, które nie jest moją mocną stroną, ale czego to się nie robi dla dziecka :)
   A więc odsłona pierwsza:

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Poduchy do pokoju pierwszoklasisty

 
   Reorganizacja pokoju dziecka w pokój ucznia rozpoczęła się w czerwcu i nie została jeszcze ukończona. Projekt wnętrza powstawał dużo wcześniej (chyba już na początku roku). Sporo było zamieszania i zmian koncepcji, bo oboje rodziców miało swoje pomysły do przeforsowania. Dziecko właściwie mało miało do powiedzenia :) Dlatego postanowiłam, że jego będą dodatki.
   Tak oto powstały trzy poszewki na poduszki. Moje dziecko uwielbia wylegiwać się, więc pomysł wydał się być naturalny. Kolory narazie pasują do całego wnętrza, ale jeszcze nie wszystko ma swoje miejsce i mały dekorator nie umieścił tu swoich drobiazgów.
   Poduchy mają wymiary 40 x 40 cm i wykonane są z troszkę grubszej włóczki, ściegiem ryżowym, przez moją Mamę. Dzięki Mamuś :*
 

piątek, 22 sierpnia 2014

Kruche ciasto z porzeczkami i bezą

   Zrobiłam to ciasto, bo miałam ochotę na coś z porzeczkami. Nigdy nie byłam ich fanką, ale odkąd piekę to różne dotąd dla mnie niezjadliwe rzeczy okazują się nie być takie złe, więc coraz śmielej eksperymentuję :). Niestety współzjadacze, czyli mąż i syn, są raczej konserwatywni i ich zdaniem ciasto musi być słodkie.
   Tutaj jak dla mnie idealna harmonia: kwaskowe owoce i słodka beza. Ciasto wyśmienicie smakuje jeszcze ciepłe - owoce pękają jak bąbelki :)

czwartek, 21 sierpnia 2014

Wspomnienie wakacji

   Pogoda dzisiaj iście jesienna. Na dodatek wakacje zbliżają się ku końcowi, postanowiłam więc podsumować moje tegoroczne wyprawy i pokazać je tu.
 Kołobrzeg w czerwcu

 widok z mojego okna o poranku :)

 Ustka w sierpniu

Park Źródliska w Łodzi

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

"Koniec świata" Izabella Frączyk

   Witam po wakacyjnej przerwie :) Wypoczęłam, nabrałam sił i teraz powolutku wracam.
Na początek będzie książka, którą tak dobrze mi się czytało, że aż żal byłoby o niej nie napisać. Bardzo lekka, właśnie taka wakacyjna lektura. Zauważyłam, że właściwie o innych tutaj nie piszę, no ale widocznie taka natura :)
   Historia dziewczyny znającej swoją wartość, która daje się podejść jak głupia gąska :) Akcja toczy się w firmie reklamowej, ona, on i inny on.
   Bardzo wciągająca, pełna zwrotów akcji. Bardzo lubię takie ciepłe historie. W życiu nie zawsze jest różowo, a taki świat pozwala wierzyć, że będzie dobrze, a czasem motywuje do zmiany czegoś w swoim własnym życiu :)
   A oto co można przeczytać o książce w Empiku:
"Czasem warto kusić los, by odnaleźć szczęście.
Prawie trzydziestoletnia Marylka, atrakcyjna i bystra, porzucona przed kilku laty przez narzeczonego, wciąż pozostaje singielką z widokami na obiecującą karierę w agencji reklamowej.
Pewnego dnia wpada w oko firmowemu przystojniakowi Marcelowi. Wskutek intrygi kolegi z pracy para nieoczekiwanie spędza romantyczny weekend w Sopocie. Po powrocie Marcel bez słowa wyjeżdża na szkolenie do Madrytu, Maryla zaś z zaciśniętymi zębami stara się sprostać wyzwaniu, jakim jest współpraca z jednym z najbardziej wymagających, a zarazem najbardziej atrakcyjnych klientów – Krzysztofem Gawłowiczem. Właściciel międzynarodowej firmy okazuje się uroczym mężczyzną, któremu dziewczyna wyraźnie się podoba…Tymczasem świat przygotowuje się na prorokowaną przez Majów zagładę. Czy jego koniec będzie pretekstem do nowego początku w życiu Marylki?"

środa, 9 lipca 2014

Angel DMC XC0482 zakończenie

   Udało się! Zakończyłam hafcik aniołka lub amorka. Praca nad nim trwała długo, bo wielokrotnie po prostu leżał i czekał na swój czas. Mobilizacja nastąpiła w związku z yarn meetingiem organizowanym przez Weronikę.
    Efekt bardzo mi się podoba, choć zdjęcia nie oddają jego uroku.
   Troszkę barokowy, ale za to oszczędny w kolory haft, który ma być przeciwieństwem dla mojego zamiłowania dla ascetycznych wnętrz :)
Dane techniczne:
* ukończony 29.06.2014 r.
* wzór DMC XC0482
* tkanina Aida 14ct biała
* mulina DMC, 4 kolory

A teraz zapowiedź kolejnego haftu