piątek, 17 stycznia 2014

II YarnMeeting

   Wczoraj odbył się II YARN Meeting w Łodzi.
   W pierwszym spotkaniu nie mogłam wziąć udziału, ale gdy tylko pojawiła się informacja o drugim, czułam, że muszę tam być. Planowałam szaleńczy wyścig ulicami Pabianic i Łodzi, w godzinach szczytu czyli po pracy. Wyobrażałam sobie slalom między korkami i rozkopami (obecnie trasa, którą pokonywałam w 0,5h, trwa od 1 do 1,5h). Aż w środę tuż przed końcem pracy mnie olśniło – przecież mogę wziąć wolne i spokojnie dojechać. Byłam z siebie taka dumna, a cały dzień zastanawiałam się jak to będzie.
   Ponieważ ostatnio szydełkowałam i robiłam na drutach w liceum, postanowiłam się nie wygłupiać i wzięłam odłożony gdzieś miesiąc temu hafcik krzyżykowy. Mimo to dziewczyny przyjęły nie bez problemów :D
   Moja intuicja mnie nie zawiodła. Był to bardzo fajnie spędzony czas. Poznałam kreatywne dziewczyny, którym po prostu się chce. Zaskoczyłam się trochę ilościami technik. Przygłuchłam ;P.
   Dzisiaj czuję się taka napełniona energią twórczą. Może trochę bardziej ośmielona pomysłami, co by tu zrobić i czego spróbować. Naprawdę polecam. Więcej szczegółów na blogu głównego Mózgu całej tej operacji.
   Pozdrawiam i do następnego spotkania
Magda

3 komentarze:

  1. Oj fajnie było-to prawda:)Fajnie było Cię poznać tym bardziej,że z Pabianic jesteś...byłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie również miło Cię poznać. Taki trochę patchwork miejscowości dzięki temu powstał :) A jak już będziesz mieszkała w Pabianicach i będziesz miała problem z dostaniem się na yarn meeting to może wybierzemy się razem

    OdpowiedzUsuń
  3. No pewnie:)Możemy wtedy razem jeździć-zawsze raźniej:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)