wtorek, 12 stycznia 2016

Étude aux pêches - Véronique Enginger #2

   Mam ostatnio dużo zapału. To fajne uczucie mieć siłę na realizację swoich planów i pomysłów. Wyszywanie pochłonęło mnie bez reszty, ale znalazłam też czas na skończenie projektu, o którym już dawno chciałabym zapomnieć. Zawsze jest jednak jakieś "ALE". Aparat postanowił się wybrać do spa, a w związku z tym nie można nim robić żadnych zbliżeń. A szkoda, bo zdjęcia w stylu makro to coś co lubię najbardziej :) Ale przecież się nie poddam :)

27 komentarzy:

  1. Fajne ujęcia :) Super, że masz zapał do haftowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę. Od razu lepiej się żyje :)

      Usuń
  2. Nooo.....rewelacyjna scenografia naprawdę! Zazdroszczę! :) Bo marzę o takiej scenerii dla mojego nabzdyczonego ptaszorka :)
    Brzoskwinka wspaniale wygląda w tym cieniowaniu kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O1 Do złośnika faktycznie pasowałoby tu zrobić zdjęcia. Zapraszam więc na sesję i na ciepłą herbatkę :)

      Usuń
    2. Oj jakbym z miłą chęcią przybiegła :)

      Usuń
  3. Cudne zdjecia. Korzystaj z zapalu ile mozna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, zapał jest bardzo kapryśny, więc korzystam z tym większą radością :)

      Usuń
  4. hehe ... wnioskuję, że Twój "statyw" udał się do pracy ;))
    Dobrze, dobrze niech pracuje... i ta wersja sesji bardzo urokliwa :))
    Brzoskwinka robi się coraz zaawansowana :), cóż się dziwić skoro tyle zapału w Tobie drzemie :))
    Trzymamy kciuki za zapał !!!
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać pomocników na przedostatnim zdjęciu. Nie mogli wytrzymać i poszli się poślizgać :)

      Usuń
  5. Fajny pomysł na zdjęcia robótki w plenerze :)
    Pozdrawiam serdecznie, Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło słyszeć i miło widzieć kolejny krok do przodu! Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że utrzyma się to przez pewien czas :)

      Usuń
  7. pięknie zaczęty hafcik i fajne zdjecia

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł na sesje zdjęciową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesja to tylko efekt uboczny rodzinnych wypraw na ślizgawkę :)

      Usuń
  9. Fajne zdjęcie, jak i cały blog. Będę zaglądać tutaj częściej.
    Pozdrawiam cieplutko http://hafciarkablog.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło i cieszę się niezmiernie :)

      Usuń
  10. Brzoskwinka rośnie pięknie! Sesja zdjęciowa w plenerze? Nigdy na to przy haftach nie wpadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa kapryśnie, czasem wiatr chce porwać pracę i leżenie plackiem na lodzie też nie należy do najprzyjemniejszych, ale więcej światła jest i tło różnorodne :)

      Usuń
  11. Widzę, że nie tylko mi spodobał się plener. Piękne zdjęcia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem łatwiej sfotografować coś na zewnątrz, gdy w domu tak ciemno :)

      Usuń
  12. Piekna sesja zdjeciowa, a haft zapowiada sie przepieknie, bardzo lubie wzory z tej serii. Milo u Ciebie, rozgoszczam sie na dobre:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że zostajesz, i że sesja się podoba też :)
      pozdrawiam!

      Usuń
  13. Piękny haft, fajne zdjęcia:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)