Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jupiter’s moon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jupiter’s moon. Pokaż wszystkie posty

3/15/2022

Jupiter’s moon - Michele Sayetta, Heaven and Earth Designs #4

Jupiter’s moon - Michele Sayetta, Heaven and Earth Designs #4

Cześć!

   Nie wiem czy to jest dobry moment na pisanie o hafcie. Wiem natomiast, że potrzebuję robić coś innego niż tylko czytać o tym, co się dzieje i potrzebuję wyrwać się z jakiegoś rodzaju paraliżu, który ogarnął mnie na wieść o wojnie.

   Pozostawię tu zdjęcia. Kolejna strona HAED'a.

Postępy pracy nad Jupiterem i jego księżycem możecie śledzić klikając >>tutaj<<

Pozdrawiam

Magda

4 komentarze:

12/08/2020

Jupiter’s moon - Michele Sayetta, Heaven and Earth Designs #3

Jupiter’s moon - Michele Sayetta, Heaven and Earth Designs #3

Cześć!

   Pokażę Wam dziś kolejną ukończoną stronę mojego kosmicznego hafciarskiego wyzwania. Bez zbędnych słów, ku pamięci.

Postępy pracy nad Jupiterem i jego księżycem możecie śledzić klikając >>tutaj<<

Pozdrawiam serdecznie

Magda

16 komentarzy:

1/29/2020

Jupiter’s moon - Michele Sayetta, Heaven and Earth Designs #2

Jupiter’s moon - Michele Sayetta, Heaven and Earth Designs #2
Cześć!
   Nadeszła chwila, kiedy mogę zaprezentować Wam ukończoną drugą stronę mojego kosmicznego HAED'a. Ciężko było mi się zmobilizować, żeby zrobić zdjęcia tego, co przybyło, ale w ostatni pochmurny, bezsłoneczny i deszczowy weekend zmobilizowałam się. Widać więc, że fotkom brakuje światła, ale publikacja postu zmobilizuje mnie do dalszej pracy, a to przy takich rozmiarach haftu jest najważniejsze (tzn. żeby działać systematycznie).
   Na obrazie w końcu pojawiły się pierwsze "mazy", które tworzą klimat tego haftu. Kolory przenikają się i zawijają; od błękitów, przez róże, beże do brązów. Gdybym tak nie musiała nic robić i poświęciła się tylko temu widokowi, to myślę, że byłabym bardzo zrelaksowana. Gdy zasiadam do Jowisza myśli odpływają, a nitka sunie bardzo spokojnie. Bardzo lubię ten stan :D
   Z technicznych nowinek hafciarskich pojawiło się u mnie krosno. Wykorzystuję je tylko do pracy nad HAED'em, bo nawijanie tkaniny na wałeczki jest dość żmudnym zajęciem.
   Wybrałam krosno firmy Арабеска, model "Иволга" i największą dostępną ramę, ze względu na rozmiar pracy, w wyszywaniu której ma pomóc. Poziome wałeczki ramy można jednak zamontować w mniejszej odległości od siebie i wykorzystać krosno do mniejszych prac. Myślę, że kiedyś spróbuję jak to jest wyszywać mniejszą pracę na krośnie.
   Krosno jest wykonane niezwykle starannie, z bardzo miłego w dotyku drewna bukowego, jest lekkie i dość solidne (Wilga posiada usztywnienie, które poprawia stabilność). Rama obraca się o 360°, co ułatwia pracę nad haftem. Krosno dość łatwo dopasować do swoich potrzeb. Ustawiasz, dokręcasz śrubki i gotowe. Ja używam krosna stawiając je na biurku i zauważyłam, że przy dłuższej pracy moje ustawienia rozregulowują się. Ma to na pewno związek z tym, że ciągle kręcę ramą (ostatnio porzuciłam parkowanie i wyszywam kolorami), ale odczuwam przez to pewnego rodzaju dyskomfort. Miewam również problem z obrotem ramy - czasem moje kręcenie powoduje zbyt mocne dokręcenie śrubki obrotu ramy i wtedy jestem zmuszona prosić o pomoc męża, bo sama nie mam tyle siły, aby taką zakręconą śrubę odkręcić.
   Tkaninę mocuje się do ramy przy pomocy specjalnych plastykowych klipsów i to wystarcza, aby materiał był odpowiednio naprężony od góry i dołu. Rama nie zapewnia natomiast prawidłowego naprężenia tkaniny po prawej i lewej stronie. Tu ze wsparciem przyszła mi Dorota z bloga Mój haft - moja pasja, która pomogła mi nabyć gumko - żabki (oraz przepiękny magnesik do igieł, o którym pisałam w ostatnim poście). Wynalazek okazał się bardzo prosty w swojej konstrukcji, ale też bardzo użyteczny. Po zamontowaniu gumko - żabek materiał jest naprężony jak w bębenku :)
   Na tą chwilę jestem zadowolona ze swojego wyboru krosna. Praca nad HAED'em stała się łatwiejsza, bo nie obciążam już ręki, ale to moje pierwsze krosno i nie mam porównania :D
   Na koniec zostawię Wam jeszcze link do poprzedniego posta dotyczącego księżyca Jupitera, a teraz już się z Wami żegnam. 
Magda
32 komentarze:

5/29/2018

Jupiter’s moon - Michele Sayetta, Heaven and Earth Designs #1

Jupiter’s moon - Michele Sayetta, Heaven and Earth Designs #1
Cześć!
   Tak, tak. Dobrze czytacie. Rozpoczęłam haft "wielkopowierzchniowy". Zapragnęłam się zmierzyć z dużym formatem po ostatniej wystawie haftu w Łodzi. Poczułam nieodpartą potrzebę wyszycia kolosa, a co najważniejsze znalazłam również odwagę by go zacząć.
   Długo zastanawiałam się nad wyborem wzoru. O ile przy wyborze małych form nie mam takich problemów (bo zawsze można schować hafcik do szuflady, kiedy przestanie mi się podobać), o tyle nie chciałabym, aby tyle lat pracy kurzyło się potem na strychu. Wybrałam zatem kosmos (bo mnie fascynuje), a konkretnie fragment Jowisza i jego księżyc.
   Wyszywam wolno. Nawet bardzo wolno, bowiem prace nad tym fragmentem, który widać na zdjęciu zaczęłam we wrześniu 2017 r. Początkowo szło mi sprawnie, ale przy 18. użytym kolorze brązu i braku jakichkolwiek oznak wyłaniania się czegokolwiek wymiękłam i odpuściłam haft na dłuższy czas.
   Dla ułatwienia pracy nad haftem po raz pierwszy używam żyłki, która ma zapobiec pomyłkom w liczeniu i stosuję autorską metodę parkowania nitek ;). Obejrzałam chyba miliard poradników na temat tego, jak to z tym parkowaniem najlepiej zacząć, ale uznałam, że nie ma co się tego kurczowo trzymać i wyszywam tak, jak mi wygodnie.
   Z danych technicznych napiszę jeszcze, że skończony obraz ma mieć 525 na 489 krzyżyków. Wzór rozpisany jest na 42 stronach, choć na tych ostatnich jest tylko "kilka" krzyżyków. Do jego wyszycia powinno się użyć 90 kolorów mulin. Skończony haft powinien wyglądać tak:
zdjęcie ze strony heavenandearthdesigns.com
Na dziś to wszystko. Pozdrawiam Was serdecznie!
Magda 
48 komentarzy: