3/13/2020

Zakładki do ksiązek od Ani NU-NUart by Anua

Zakładki do ksiązek od Ani NU-NUart by Anua
Cześć!
   Pewnie większość z Was zna Anię z bloga na-nua. Ania działa również w social mediach jako n_anua i tworzy przepiękne rzeczy. Jej akwarele zachwycają niezwykłym klimatem, detalami i precyzją wykonania. Tematyka to zazwyczaj przyroda i leśne stworzenia.
   Ania tworzy ze swoich prac m.in. zakładki do książek. Ale jeśli śledzicie jej kanały to zapewne wiecie, że zrobiła również grzebyki do włosów, biżuterię i NIESAMOWITE "magiczne lampki". Nie sposób nie wspomnieć o zdjęciach, które to wszystko obrazują. Ania ma niesłychane oko do fotografii. Jej poczucie estetyki mnie zachwyca.
   Pewnego razu na instagramie Ania ogłosiła rozdanie swoich akwarelowych zakładek i dzięki niebywałemu fartowi stałam się posiadaczką niesamowitych prac. Przesyłka dotarła do mnie już jakiś czas temu i zawierała aż 3 zakładki. Całe szczęście, bo okazały się znikać jak świeże bułeczki :)
   Post o tej niezwykłej przesyłce planowałam napisać dużo wcześniej, ale niestety luty nie był najlepszym czasem w mojej rodzinie. Po serii chorobowej w końcu wracam na blog i nadrabiam zaległości.
   Początkowo bardzo trudno szło mi czytanie z wykorzystaniem zakładek od Ani, bo zamiast na tekst patrzyłam się na te wszystkie maleńkie listeczki, cienie, detale. Ciężko sobie wyobrazić jak powstały te prace.
   Dla mnie akwarela zawsze pozostawała najtrudniejszym narzędziem; zmieniło się to trochę na studiach podczas eksperymentowania z solą i cukrem w malowaniu tą techniką. Nie mniej to, co Ania przedstawia, to dla mnie zupełnie inna liga - kosmiczna.
Aniu, bardzo Ci dziękuję za wspaniały prezent, a pozostałym czytelnikom życzę dużo zdrowia. Trzymajcie się!
Magda
15 komentarzy:

1/29/2020

Jupiter’s moon (Heaven and Earth Designs) - Michele Sayetta #2

Jupiter’s moon (Heaven and Earth Designs) - Michele Sayetta #2
Cześć!
   Nadeszła chwila, kiedy mogę zaprezentować Wam ukończoną drugą stronę mojego kosmicznego HAED'a. Ciężko było mi się zmobilizować, żeby zrobić zdjęcia tego, co przybyło, ale w ostatni pochmurny, bezsłoneczny i deszczowy weekend zmobilizowałam się. Widać więc, że fotkom brakuje światła, ale publikacja postu zmobilizuje mnie do dalszej pracy, a to przy takich rozmiarach haftu jest najważniejsze (tzn. żeby działać systematycznie).
   Na obrazie w końcu pojawiły się pierwsze "mazy", które tworzą klimat tego haftu. Kolory przenikają się i zawijają; od błękitów, przez róże, beże do brązów. Gdybym tak nie musiała nic robić i poświęciła się tylko temu widokowi, to myślę, że byłabym bardzo zrelaksowana. Gdy zasiadam do Jowisza myśli odpływają, a nitka sunie bardzo spokojnie. Bardzo lubię ten stan :D
   Z technicznych nowinek hafciarskich pojawiło się u mnie krosno. Wykorzystuję je tylko do pracy nad HAED'em, bo nawijanie tkaniny na wałeczki jest dość żmudnym zajęciem.
   Wybrałam krosno firmy Арабеска, model "Иволга" i największą dostępną ramę, ze względu na rozmiar pracy, w wyszywaniu której ma pomóc. Poziome wałeczki ramy można jednak zamontować w mniejszej odległości od siebie i wykorzystać krosno do mniejszych prac. Myślę, że kiedyś spróbuję jak to jest wyszywać mniejszą pracę na krośnie.
   Krosno jest wykonane niezwykle starannie, z bardzo miłego w dotyku drewna bukowego, jest lekkie i dość solidne (Wilga posiada usztywnienie, które poprawia stabilność). Rama obraca się o 360°, co ułatwia pracę nad haftem. Krosno dość łatwo dopasować do swoich potrzeb. Ustawiasz, dokręcasz śrubki i gotowe. Ja używam krosna stawiając je na biurku i zauważyłam, że przy dłuższej pracy moje ustawienia rozregulowują się. Ma to na pewno związek z tym, że ciągle kręcę ramą (ostatnio porzuciłam parkowanie i wyszywam kolorami), ale odczuwam przez to pewnego rodzaju dyskomfort. Miewam również problem z obrotem ramy - czasem moje kręcenie powoduje zbyt mocne dokręcenie śrubki obrotu ramy i wtedy jestem zmuszona prosić o pomoc męża, bo sama nie mam tyle siły, aby taką zakręconą śrubę odkręcić.
   Tkaninę mocuje się do ramy przy pomocy specjalnych plastykowych klipsów i to wystarcza, aby materiał był odpowiednio naprężony od góry i dołu. Rama nie zapewnia natomiast prawidłowego naprężenia tkaniny po prawej i lewej stronie. Tu ze wsparciem przyszła mi Dorota z bloga Mój haft - moja pasja, która pomogła mi nabyć gumko - żabki (oraz przepiękny magnesik do igieł, o którym pisałam w ostatnim poście). Wynalazek okazał się bardzo prosty w swojej konstrukcji, ale też bardzo użyteczny. Po zamontowaniu gumko - żabek materiał jest naprężony jak w bębenku :)
   Na tą chwilę jestem zadowolona ze swojego wyboru krosna. Praca nad HAED'em stała się łatwiejsza, bo nie obciążam już ręki, ale to moje pierwsze krosno i nie mam porównania :D
   Na koniec zostawię Wam jeszcze link do poprzedniego posta dotyczącego księżyca Jupitera, a teraz już się z Wami żegnam. 
Magda
32 komentarze:

1/18/2020

Le Martin - Pêcheur - Annaïck Chauvel, Nimuë #1

Le Martin - Pêcheur - Annaïck Chauvel, Nimuë #1
Cześć!
   Gdy blisko 7 lat temu rozpoczynałam swoją przygodę z blogowaniem, z wielkim podziwem obserwowałam poczynania wirtualnych koleżanek wyszywających bajkowe postaci np. z serii Niumë. Podczas oglądania zdjęć etapów powstawania, czy efektów końcowych zawsze miałam wrażenie, że są to hafty przeznaczone "dla profesjonalistów". Taka wyższa szkoła hafciarstwa.
   Bardzo długo tkwiłam w przekonaniu, że brak mi umiejętności, aby zabrać się za taką pracę. W końcu jednak dojrzałam do tego, aby chociaż spróbować i zobaczyć czy mi się uda. Na początek wybrałam zimorodka i oto, co mi na razie z tego wychodzi:
   Od początku zakładałam, że wzór powstanie na naturalnym kolorze lnu, ale w pewnym momencie coś mi się odwidziało i stwierdziłam, że zaszaleję z kolorem. Pod uwagę brałam tkaniny firmy Zweigart: Belfast w kolorze 4053 - stary róż, Murano w kolorze 403 - stary róż i Murano Splash w kolorze 4259 - różowy z białymi kroplami.
 zdjęcia ze strony HobbyStudio.pl (od lewej Belfast (4053), Murano (403), Murano Splash (4259))
   Nigdy nie byłam fanką różu, ale w tym przypadku to był jakiś obłęd. Zafiksowałam się na tym kolorze. Wszędzie szukałam zdjęć tkanin, żeby lepiej wyobrazić sobie kolory i wzór na nich.
   Ostatecznie zdecydowałam się na Murano Splash. Wydawało mi się, że ta tkanina jest najdelikatniejsza i nie przytłoczy zimorodka; jest w bardzo jasnym odcieniu różu. Ciekawa jestem Waszych opinii na temat mojego wyboru. Co sądzicie o takim zestawieniu kolorystycznym? Czy uważacie, że ten kolor to był dobry wybór?
   Podczas wyszywania naszła mnie taka refleksja, że wzór nie posiada (przynajmniej na razie) żadnych elementów, z którymi do tej pory nie miałabym do czynienia. Jest trochę mieszanych kolorów, trochę confetti, są półkrzyżyki i metalizowana mulina. Opis konturów wygląda dość złowieszczo, ale jeszcze ich nie robiłam, więc się nie wypowiem.
   Właśnie - półkrzyżyki. Wybrałam opcję haftowania zgodną z instrukcją autorki, czyli wyszywania półkrzyżyków jedną nitką. Początkowo nie byłam jednak zadowolona z tego wyboru, bo drzewo na którym siedzi zimorodek, u dziewczyn które zmieniły półkrzyżyki na krzyżyki lub wyszywały półkrzyżyki dwiema nitkami wygląda cudownie i ma wspaniałe kolory. U mnie pieniek ma bardziej komiksowo - rysunkowy charakter, ale im więcej tych półkrzyżyków postawiłam, tym bardziej przekonuję się do tego efektu. W ostateczności mogę dostawić drugi rząd półkrzyżyków ;P
   Na zdjęciu możecie zobaczyć mój pierwszy magnesik na igły. Nabyłam go dzięki uprzejmości Dorotki z bloga Mój haft - moja pasja. Dorota pomogła mi kupić niezbędne akcesoria do wyszywania HAED'a, ale o tym napiszę więcej przy kolejnej odsłonie mojego Jupitera. Przy okazji kupiłam właśnie ten magnesik i jestem nim zachwycona. Nie zdawałam sobie sprawy jak pomocny jest ten gadżet. Od kiedy go mam życie stało się jakby łatwiejsze :).
   Przy okazji mam do Was pytanie, gdzie kupujecie swoje magnesy? Macie jakieś ulubione miejsce?
   Na dziś to już wszystko. Przesyłam Wam serdeczne pozdrowienia.
Magda
34 komentarze:

12/18/2019

La magie de Noël #2, La grande histoire de Noël #2, Le calendrier de l’avent #2, La grande histoire des Cartes de vœux #2, La grande histoire des mini-motifs de Noël

La magie de Noël #2, La grande histoire de Noël #2, Le calendrier de l’avent #2, La grande histoire des Cartes de vœux #2, La grande histoire des mini-motifs de Noël
Witam!
   Zgodnie z tradycją (czyli trzeci rok z rzędu) chcę Wam zaprezentować choinkowe ozdoby, które tworzę przez cały rok. Tak naprawdę to hafciki powstają przez cały rok, a ozdoby zawsze w grudniu i zawsze pod presją czasu, żeby w ogóle zdążyć je wręczyć. W tym roku emocje sięgnęły zenitu, kiedy okazało się, że sznurek, który służy za zawieszkę i którego używałam również w poprzednich latach zafarbował len. Niestety tegoroczne serca pozostaną już z takim "znacznikiem", ale muszę o tym pamiętać w przyszłym roku.
   Haftowane serca wzbudzają tyle uśmiechu, że ciężko mi z nich zrezygnować. Z resztą czasem wzór podoba mi się tak bardzo, że obiecuję sobie, że kiedyś go powtórzę dla siebie, także pewnie jeszcze pojawi się podobny wpis za rok :D Teraz zapraszam już na pokaz vintage'owych (jak to określiła moja koleżanka Dorotka) ozdób na choinkę.
   Korzystając z okazji chcę Wam życzyć zdrowych i wesołych Świąt. Wielu magicznych chwil spędzonych w gronie najbliższych, uśmiechów i radości. Odpoczynku. Czasu, który rozciągnie się niczym miód w piernikach ;) Tego, czego Wam potrzeba, tak po prostu.

Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia!
Magda

Dane techniczne:
* daty ukończenia haftów, ilość kolorów i pochodzenie wzoru:
Myszka konturami 06.02.2019, 2 kolory, "La magie de Noël"
Muchomor 07.02.2019, 4 kolory, "La magie de Noël"
Jemioła 03.05.2019, 1 kolor, "La magie de Noël"
Dzieci w sepii 24.05.2019, 10 kolorów, "La magie de Noël"
Sarna z zajączkiem 10.08.2019, 20 kolorów, "La grande histoire de Noël Vintage N°3"
Myszka z prezentami 15.08.2019, 18 kolorów, "La grande histoire de Noël Vintage N°3"
Kotek na prezencie 22.08.2019, 15 kolorów, "La grande histoire de Noël Vintage N°3"
Dziewczynki z zajączkiem 25.10.2019, 19 kolorów, "Le calendrier de l’avent"
Sarenka z choinkami 10.11.2019, 15 kolorów, "La grande histoire des Cartes de vœux"
Sarenka listonosz 06.12.2019, 19 kolorów, "La grande histoire de Noël Vintage N°3"
Łyżwy 06.12.2019, 5 kolorów, "La grande histoire des mini-motifs de Noël"
Myszka z prezentem 10.12.2019, 12 kolorów, "La grande histoire des mini-motifs de Noël"
* tkanina len Edinburgh 36ct kolor: biały, a na pleckach czerwona bawełna w białe kropeczki
* mulina DMC
32 komentarze:

10/28/2019

Pug Halloween - Katerina Besperstova #1

Pug Halloween - Katerina Besperstova #1
   Halloween zbliża się wielkimi krokami wprowadzając nas w coraz mroczniejsze klimaty chłodnych dni i długich wieczorów. Zaraz potem listopad ze swoją specyficzną atmosferą. Niektórzy go lubią, dla innych to niespecjalny czas. Czas, który można sobie jednak umilić i wykorzystać tak jak się chce - na przykład nowymi hafcikami. Ja już nie mogę się doczekać nowych wyzwań, ale dzisiaj zaprezentuję coś na rozpoczęcie tego strrrrrrasznego sezonu.

Katerina Besperstova

   Schemat tych uroczych mopsów składa się z 6 postaci, a ich autorką jest Katerina Besperstova. Wśród wzorów Kateriny możecie znaleźć mopsy chyba na każdą okoliczność i to zawsze w takiej wersji z przymrużeniem oka. Mnie jednak najbardziej spodobały się właśnie te halloweenowe i to na ich zakup się zdecydowałam.
   Na tło wybrałam tkaninę MURANO w kolorze ciemnoliliowym. Już od dłuższego czasu chciałam spróbować tego koloru, ale zawsze brakowało mi odwagi. Teraz zachęcona wariactwem wybranego wzoru zaryzykowałam i jestem z tego połączenia zadowolona. Nie miałam żadnych problemów, żeby trafić w odpowiednie miejsce w materiale, a tego się najbardziej bałam, bo kolor jest dość ciemny.
   Praca nad haftami mopsów to czysta przyjemność. Schemat wilkołaka wyszywałam 3 (bezpracowe) dni, a trzeba powiedzieć, że nie należę do szybkich hafciarek. Przy podsumowaniu sama aż się zdziwiłam, że użyłam tyle kolorów, bo w ogóle nie odczuwałam ciągłych zmian nitek. Po tak pozytywnych wrażeniach, chyba Was nie zdziwi fakt, że mam w planach wyszycie kolejnych postaci z tej serii, bo wiem na pewno, że to będzie świetna zabawa.
   Jeśli macie ochotę poznać pozostałe prace Kateriny, to zapraszam na jej konto na instagramie @bestet2803 lub do serwisu vk.com.

Dane techniczne:
* daty ukończenia haftów i ilość kolorów:
Mops wilkołak 04.08.2019 r., 27 kolorów
Mops zombie 14.10.2019 r., 29 kolorów
* wzór z serii "Pug Halloween" Katerina Besperstova
* tkanina bawełna + wiskoza MURANO 32ct kolor: 9033 ciemnoliliowy
* mulina DMC

Pozdrawiam
Magda
42 komentarze: