środa, 23 grudnia 2015

Święta rodzina #2

   Uff! Udało się! Skończyłam wyszywać upominek świąteczny dla mojej Mamy. Przyznam szczerze, że miałam chwile zwątpienia czy w ogóle zdążę, ale ostatni weekend poświęciłam tylko na to. Pogodziłam się z myślą, że i tak nie zrealizuję swojej listy "TO DO" (która swoją drogą ciągle się rozrastała). Ważniejsza jest dla mnie Mama od wysprzątanego mieszkania :)
   Korzystając ze sposobności życzę Wam spokojnych, rodzinnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia. Niech te chwile napełnią Was energią i radością na cały rok. Niech realizują się wszystkie ważne i malutkie plany i marzenia.
   A tak w ogóle to dziękuję za to, że tu zaglądacie :)
* ukończony 20.12.2015 r.
* wzór z internetu z własnymi poprawkami
* tkanina Vintage Belfast 32ct kolor: beżowy
* mulina Anchor i DMC, 34 kolory

czwartek, 19 listopada 2015

Kortez - Łódź :)

   Odkrycie ostatnich miesięcy. Może to jest powód, że wszystko inne schodzi na dalszy plan. Ale nie mogę przestać słuchać :) A wczoraj na żywo!

poniedziałek, 16 listopada 2015

Okładki na zeszyty Lego Avengers #3

   Halo, halo!
Witam po przerwie.
   Przyznam, że długo nie miałam weny do jakichkolwiek robótek, jednak dzięki instagramowym inspiracjom w końcu wzięłam się do pracy. Efektów jeszcze nie widać, bo nic nie jest skończone. Takie zawieszenie mnie demotywowało i wtedy z pomocą przyszedł mój syn, który potrzebował kolejnych okładek. Bohaterowie wybierani byli bardzo ostrożnie, w końcu muszą tworzyć zgrany zespół :). Wytypowani zostali: Flash, Spiderman i Wolverine.
   Od strony technicznej dla mnie temat już znany, szybki do wyszywania, niestety ze zszywaniem. Maszyna postanowiła pokazać mi język, ale na potrzeby syna jej złośliwość jest w granicach tolerancji możliwej do zaakceptowania (jeśli ktoś wie, co zrobić żeby dolna nitka była mocniej naciągnięta, bo regulacja śrubki w bębenku niewiele zmienia, to proszę o radę).
   Zapraszam więc na mały pokaz :)
* ukończony 14.11.2015 r.
* wzór z pinterest
* tkanina bawełna LINDA 27ct kolor: piaskowy i bawełna beż w białe kropki
* mulina DMC, 8 kolorów

poniedziałek, 5 października 2015

Okładka na zeszyt Lego Avengers #2

   Przedstawiam kolejny twór, który powstał dla mojego ucznia. Świetne są te małe wzorki i aż żałuję, że tak niewiele zeszytów mają teraz dzieciaki.
   Ostatnio zapomniałam wspomnieć, ale okładki szyte są według tego tutorialu.
  

* ukończony 22.09.2015 r.
* wzór z pinterest
* tkanina bawełna LINDA 27ct kolor: piaskowy i bawełna beż w białe kropki
* mulina DMC, 3 kolory

środa, 16 września 2015

Placek z brzoskwiniami (peach pie)

   Dla mnie nastała jesień.
   Rano mgliste poranki i rześkie powietrze. Zmienione kolory, zapachy i jeszcze względnie ciepła pogoda.
   Mentalnie przestawiłam już porę roku i na nic mi zapewnienia, że kalendarzowo jest jeszcze lato.
   W domu pojawiły się więc bardziej jesienne smaki. Pieczenie znów sprawia mi radość!
Przepis

   Chcę Was również zaprosić na mój raczkujący profil na instagramie. Długo się przed tym wzbraniałam, ale w końcu dojrzałam i go mam :)
   Ikonki przekierowujące również na pasku bocznym.
Serdecznie zapraszam!

czwartek, 3 września 2015

Okładki na zeszyty Lego Avengers

   Dzisiaj nietypowo - historia megalomańskiego Ironman'a:
 
    Okładki powstały z potrzeby tworzenia haftów na rzeczach użytkowych. Plan ich stworzenia był jednym z moich noworocznych postanowień, jednak wzorek jest zupełnie inny od tego, który planowałam na początku :) klik
   W przepastnych zbiorach pinterest znalazłam połączenie dwóch pasji mojego dziecka - Lego i Avengers. Decyzja zapadła i jak to się mówi kobyłka u płotu :) Termin też wyznaczony, bo ministra edukacji raczej nie interesuje, ze ja się maszyny do szycia boję i wolałabym trochę poczekać ze zszywaniem ;) Początki były trudne. Instrukcja obsługi niezrozumiała. Efekty mizerne. Na szczęście metoda prób i błędów zadziałała i z każdą kolejną próbą szło mi lepiej.
   To teraz jeszcze kilka zdjęć bardziej normalnych ;)
* ukończony 20.08.2015 r.
* wzór z pinterest
* tkanina bawełna LINDA 27ct kolor: piaskowy i bawełna beż w białe kropki :)
* mulina DMC, 8 kolorów

niedziela, 23 sierpnia 2015

Koniec wakacji już blisko

   Podczas ostatniej sesji zdjęciowej fotografowałam nie tylko robótkę. Załapała się również okolica, w której mieszkam :) W plener wyruszyłam dość późno, słońce już zachodziło, a mnie naszła taka refleksja, że to właśnie taki symboliczny schyłek lata, przynajmniej dla uczniów.

piątek, 21 sierpnia 2015

Święta rodzina #1

   W czasie wakacji rozpoczęłam realizację prezentu dla mojej Mamy. Wybrałam dla niej świętą rodzinę. Same postacie bardzo mi się podobają i kojarzą z obrazkami z katechizmów z mojego dzieciństwa. Wzorek znalazłam dość dawno w internecie i niewiele wiem na jego temat (np. kto jest jego autorem). Plan jego realizacji ciągle się oddalał, ale w tym roku doszłam do wniosku, że jeszcze nic nie wyszyłam specjalnie dla mojej Mamy, więc chyba już najwyższa pora!
   Schemat zaprojektowany został na muliny Anchor, musiałam więc się zmierzyć z przelicznikami, pruciem i wyszywaniem tych samych miejsc kilkakrotnie. Dodatkowo wyszywanie włosów to przede wszystkim ciągła zmiana nitki. Ale cieszę się, że wyszywam coś tak innego od dotychczasowych prac.
p.s. Chcę dodać, że ostateczny dobór kolorów zawdzięczam przemiłej Pani w pasmanterii w Kołobrzegu (ul. Walki Młodych), która z wielką cierpliwością pomogła mi zadecydować, który kolor wybrać. Nie jest to żadna reklama, po prostu porównanie tego co mam u siebie i tego co mnie spotkało przypadkiem. Kupując u siebie w miasteczku 20 mulin pani denerwuje się, że zastanawiam się nad czymkolwiek, że chcę coś porównać; na wyjeździe kupiłam 2 muliny a Pani pomimo to poświęciła mi dużo czasu i sprawdzała czy kolor będzie pasował. Różnica w obsłudze była kolosalna.

środa, 19 sierpnia 2015

Wspomnienie wakacji

   Kolejny rok z rzędu wakacje spędziliśmy nad polskim morzem - w Kołobrzegu. Jak to zwykle w moim przypadku, było to zrealizowanie odwrotności planów, bo od początku roku chcieliśmy pojechać pierwszy raz z synem w góry. Dodatkowo Kołobrzeg to chyba najmniej lubiane przeze mnie nadmorskie miasto, choć tak naprawdę byłam tam niezliczoną ilość razy i zawsze mam miłe wspomnienia. Jednak jest coś, co zawsze na hasło "Kołobrzeg" wywołuje u mnie gęsią skórkę - temperatura wody. To chyba najzimniejsze miejsce do kąpieli morskich :)
   Gdy w całej Polsce panowały nieznośne upały, my w polarkach zwiedzaliśmy kolejne zabytki i parki. Nie wiedziałam, że samo miasto jest tak zadbane i tak świetnie zagospodarowane. W tym roku poznałam tak naprawdę coś więcej niż plażę i bardzo mi się tam podobało.