Cześć!
Aż trudno mi uwierzyć, że minęły kolejne dwa lata - dwa lata od momentu, gdy rozpoczęłam haft "Apple blossom fairy". Ten czas minął nie wiadomo kiedy. Na szczęście udało mi się go dobrze wykorzystać i, mimo kilku przerw, doprowadzić pracę do końca.
Wzór, jak w przypadku całej serii Flower Fairies, powstał na podstawie ilustracji Cicley Mary Barker - i jak zawsze ma w sobie coś niezwykle subtelnego i nostalgicznego.
Na swoim koncie mam już dwie kwiatowe wróżki (ta jest trzecia) i jak do tej pory wyszywanie każdej z nich zajmowało mi około dwóch lat. Tym razem nie było inaczej.



Praca nad tym haftem to czas w którym miałam ogromną motywację i potrafiłam wyszywać godzinami bez cienia znudzenia — oraz chwile, gdy robótka na dłużej trafiała do szuflady. Mimo wszystko zawsze wracałam do niej z przyjemnością.


Jeśli chodzi o sam wzór, osoby, które czytały moje wcześniejsze wpisy o Flower Fairies, nie będą zaskoczone — projekt nie zawiera skomplikowanych elementów. Składa się z krzyżyków, krzyżyków 3/4, półkrzyżyków, backstitchy oraz french knotów. Dzięki temu nawet początkująca osoba powinna sobie z nim poradzić — wystarczy odrobina wytrwałości, by cieszyć się efektem końcowym. To jeden z tych projektów, które uczą cierpliwości i pokazują, że nawet prostymi środkami można stworzyć coś naprawdę pięknego.
Tym razem jednak nie wszystko wyszło idealnie. Półkrzyżyki, które jak zawsze wyszywałam jedną nitką muliny, nie dały takiego efektu, jakiego się spodziewałam. Delikatne białe chmurki są za mało widoczne na błękitnym lnie. Z bliska wszystko wygląda dobrze, ale z większej odległości białe elementy niemal znikają.
Mimo to całość sprawiła mi ogromną radość.





Dane techniczne:
* haft ukończony 08.04.2026 r.* wzór DMC PC16 na podstawie ilustracji Cicley Mary Barker
* tkanina len BELFAST 32ct, kolor: 7106 niebieskoszary
* mulina DMC, 30 kolorów
Pozdrawiam
Magda
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Największą motywacją do pisania bloga są komentarze. Serdecznie za nie dziękuję.