10/10/2018

Lis w sweterku - Ekaterina Gafenko #1

Cześć!
   Zdradzę Wam nad czym zdarza mi się przysiąść ostatnimi czasy przy tamborku. Otóż jest to lisek w sweterku i muszę przyznać, że jak tylko zaczęłam nad nim pracować zrobiło się zimno. Także jeśli ktoś zastanawiał się czemu pogoda się zmieniła to przyznaję, że to była moja wina. Z tego powodu hafcik postanowiłam wyszywać bardzo wolno, żeby nie sprowadzić za szybko zimy i jak widać trochę pomogło, bo weekend był niezwykle ciepły :)
   Wzorek wyszywa się prawie sam; to chyba jeden z przyjemniejszych schematów od @mika__mila_katya. Kolorki bardzo ciepłe i energetyczne. Niestety czasu brakuje mi bardziej niż zwykle, dlatego tempo wyszywania będzie bardzo spokojne.
   Wybór wzoru nie był przypadkowy. Półtora miesiąca temu do naszej rodziny dołączyła suczka o imieniu Liska. To bardzo skoczny i ruchliwy pies, a mnie przez ten czas nie udało się zrobić jej porządnego zdjęcia. Jest niewielkich rozmiarów i łatwo ją wszędzie zabierać.
   Piesek jest adoptowany ze schroniska. Okazało się bowiem, że po wydaniu na świat szczeniaków nie była już nikomu potrzebna...
   Przez ten czas, który u nas spędziła odżyła i uczy się pozbywać swoich lęków. Jest dość płochliwa i bardzo delikatna. Śmiejemy się z niej, że musiała być kiedyś psem rzeźnika, bo jadłaby tylko mięsko (warzywa traktuje jak truciznę i trzeba się namęczyć, żeby dostarczyć jej witamin). A tak wygląda:
Serdecznie dziękuję za odwiedziny i zostawione komentarze.
Pozdrawiam
Magda

38 komentarzy:

  1. Piękny lisek się wyłania ☺. Pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Madziu!! Znowu czarujesz...pięknie....lisek jest rozkoszny i taki cudnie jesienny:-) A zdjęcia mistrzowskie ..... to z igłą dla mnie bajka:-)
    Gratuluje nowego członka rodziny, ma uroczą mordkę i na pewno będzie mu u Was wspaniale:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że lisek pięknie wpisuje się w jesienne klimaty. A Liska mam nadzieję szybko pokona lęki i zacznie korzystać z uroków psiego życia :)

      Usuń
  3. oooo jacie, ale piękny, a zdjęcia - MIODZIO!

    OdpowiedzUsuń
  4. Te wzory są boskie! A zdjęcia - mistrz!:)Ale teraz chyba przestałaś wyszywać, bo coś się pogoda robi jakby letnia.;) Nowy członek rodziny wspaniały, oby Liska całkiem wyzbyła się swoich lęków.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, przestałam wyszywać i cały tydzień świeci słonko :D
      A co do Liski też mam nadzieję, że w końcu rozwinie "skrzydła"

      Usuń
  5. Najbardziej podoba mi się sweterek :), wzór wspaniały do zrobienia prawdziwego swetra.
    Chyba realizujesz nową technikę - haftowane robienie na drutach.
    A żywa Liska urocza.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhihihi, chciałabym żeby było tak łatwo. Ja na drutach to tylko oczko prawe, oczko lewe i taki wzór swetra jest zupełnie poza moim zasięgiem :)
      Przesyłam serdeczności

      Usuń
  6. Znowu jestem zachwycona zdjęciami i oczywiście haftem :) Do pierwszych płatków śniegu masz jeszcze (mam nadzieję) sporo czasu na wyszywanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie zamierzam do tego podejść. Niech wszystkie pory roku trwają do wyczerpania. Nie ma co się spieszyć z tym śniegiem :)

      Usuń
  7. Lis jest świetny , a Liska urocza....

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny wzór!!! A może tak lisek w kostiumie kąpielowym na przywołanie ciepła?? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Madziu, jestem od ogromnym wrażeniem Twojego wykonania haftu! Te równiutkie krzyżyki... ach :D Też mam pieska ze schroniska, który przeżył bardzo wiele. Na szczęście po 4 latach, to już jest całkiem inny pies. A do towarzystwa ma drugiego pieska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje marzenie, żeby Liska zaczęła się w pełni cieszyć życiem i nie bała się każdego puknięcia, grupy ludzi czy mężczyzn. O kolejnej adopcji myślę jeszcze bardzo skrycie, bo na Liskę czekaliśmy już bardzo długo. Może to i lepiej. Ona spokojnie dojdzie do siebie, a potem zobaczymy.

      Usuń
  10. Ale pięknie, nie tylko przystojniak - lisek w swoim kolorowym i wzorzystym odzieniu, ale również sposób zaprezentowania pracy.Cudne zdjęcia.Podziwiam i się uczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się Marysiu zawstydziłam :) A zdjęcia w plenerze, moim zdaniem, zawsze dają ładniejszy efekt. Dlatego jeśli tylko mogę to wychodzę w pole z hafcikami.

      Usuń
  11. Jak ten czas leci, przypomniałaś mi kiedy go haftowałam, cudny lisek i piękne zdjęcia, perfekcyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pamiętam ten zachwyt nad Twoim haftem 😀 w końcu i mnie udało się za niego zabrać.

      Usuń
  12. Liska i lisek piękni! Do lisków i piesków mam wielką słabość, więc cud miód i malina! Haft pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tej serii na pewno kiedyś wyszyję kota. Chciałabym wszystkie ,ale mi życia nie starczy.
    Co do Liski... My mamy tylko takie przgarnięte zwierzaki.Azalia przeszła tak wielką traumę w życiu, że pozostanie to w jej pamięci do końca życia. Kiedy przypałętał się do nas znacznie odwazniejszy Pituś,Azalka też nabrała więcej odwagi. Zresztą w grupie raźniej.
    Oba zwierzaki masz śliczne .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie obecnie przyszedł kot, ale Liska bardzo się go boi i to przygarnianie idzie dość opornie.

      Usuń
  14. Czyli już znam osobę odpowiedzialną za ochłodzenie:)))
    Cudny lisek!!! Fantastycznie, że sunia znalazła kochający dom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to była moja wina ;) Ale teraz zupełnie nie mam czasu na wyszywanie, więc jest szansa na ładną pogodę do połowy grudnia.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Lisek już wygląda pięknie... mam go i czeka sobie w kolejce, a córka dopytuje, kiedy wreszcie się za niego zabiorę :-)) Pięknie motywujesz, Madziu... swoimi cudnymi zdjęciami zwłaszcza :-) Ciekawa jestem, na jakim lnie haftujesz...
    Pozdrawiam cieplutko Ciebie, a przesłodką Liskę za uszkiem podrap, proszę, ode mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu akurat te zwierzaki haftuję na szarej Lindzie, nie mogłam się zdecydować na odpowiedni kolor lnu.
      A Liska już pomiziana i zadowolona :D

      Usuń
  16. Haft piękny jak zwykle :) Liska urocza, wspaniale, że znalazła u Was swój dom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też cieszymy się z nowego członka rodziny, chociaż musiała się tym gdzieś pochwalić, bo teraz do naszego domu próbuje się zaadaptować czarny kot :D

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)