piątek, 20 maja 2016

Haftowany monogram #1

Witajcie!
   Dzisiaj zaprezentuję Wam najmniejszy haft, jaki do tej chwili zrobiłam :) Nie oznacza to wcale, że był on dla mnie najłatwiejszy bądź, że go skończyłam :)
   Za rok mój syn pójdzie do Pierwszej Komunii. Bardzo chciałam wyhaftować coś z tej okazji. Dość szybko zdecydowałam, że będą to kieszonki na sztućce. Z wyborem wzoru szło mi gorzej. Szukałam czegoś uniwersalnego, żeby moja robota nie była jednorazowa. Wahałam się między kwiatami a monogramem. Ostatecznie wybrałam literkę, bo chłopaki w wieku mojego syna nie bardzo lubią kwiatki (i kolor różowy) :) Literka to "P" - pierwsza litera imienia i naszego nazwiska.
   Haftuję na lnie Newcastle 40ct i muszę przyznać, że po kilku krzyżykach bałam się, że bez lupy nie dam rady. Obecnie przyjęłam, że wyszywam po jednej - dwóch literkach miesięcznie, ale tylko w weekend i to w środku dnia :)
    Mam nadzieję, że zdążę zrealizować kieszonki na czas, choć najgorsze dla mnie zszywanie zostawię pewnie na ostatnią chwilę ;)
   Pozdrawiam serdecznie
Magda

środa, 11 maja 2016

Rose - breasted grosbeak and elderberry - Valentina Sardu #1

Witajcie!
   Tak jak zapowiadałam maj to dla mnie nowy początek, a więc także nowe siły. Postanowiłam zmobilizować swoją pisarską działalność i pokazać hafty, które powstają gdzieś w "międzyczasie". Są tak małe, że nie zakładałam przedstawiania ich w kilku postach, ale stanie się inaczej.
   Oto łuszcz strojny i dziki bez. Pierwszy z serii Birds & Berries (jeden z trzech red birds & berries), stworzonej przez Valentinę Sardu. Prace nad nim zaczęłam w listopadzie (o matko!).
   Krzyżyki pojawiły się błyskawicznie. Potem miały być backstitche i koniec. Chciałam zrezygnować z koronkowego tła w technice blackwork.
   Później jednak naszły mnie wątpliwości. Ta koronka tak pięknie wygląda, dodaje uroku. Zaczęłam szukać informacji na temat sposobu wyszywania blackwork i okazało się, że to nie takie proste jak się wydaje. Haft powinien wyglądać po prawej i lewej stronie tak samo!
   Uwielbiam takie zagadki; jak poprowadzić nitkę, żeby udało się otrzymać taki efekt?
   Robótka poszła w kąt, a ja rozmyślałam co zrobić.
   W marcu zdecydowałam, że jednak spróbuję. Zaczęłam od przepikowania góry wzoru i efekt bardzo mi się spodobał. Potem zaczęłam wypełniać "rozetki" przy liściach czarnego bzu. Niestety ze względu na backstitche są one tam niepełne, takie porozcinane. Uzyskany efekt już mi się nie podoba.
   Robótka poszła w kąt, a ja nadal rozmyślam co zrobić :)
   Nie wiem, czy brnąć dalej do wykonania pełnych rozetek i dopiero wtedy ocenić efekt na większym fragmencie, czy już teraz wypruć cały blackwork. Może pomożecie mi podjąć decyzję?
   Pozdrawiam serdecznie
Magda

piątek, 6 maja 2016

Majówka

   Czas pędzi nieubłaganie.
   Kwiecień poprzeplatał się między palcami i nawet nie wiem kiedy przeminął. Ale majówka to dla mnie zawsze bardzo ważne chwile. Moment, który zapada w pamięć. Właśnie rozpoczyna się spacer do lata :)
 Pozdrawiam i do zobaczenia niedługo!