poniedziałek, 26 stycznia 2015

Vespa - Lucie Heaton #3

   Dzięki mojej noworocznej liście hafciarskich życzeń uspokoiłam trochę ducha i zastanawiam się tylko nad tym, co już sobie wyznaczyłam. Fajnie jest tak sobie uporządkować plany, ale to i tak nie jest takie proste. Na tapecie rozważań są kieszonki na sztućce i okładka na książkę dla syna.
   Okładka wydawała mi się łatwiejszym tematem, jednak wzorki, które wybrałam nijak się mają do tematyki książki, więc szukam nowych motywów. Wydaje mi się nawet, że już znalazłam, ale chyba syn nie podziela mojego zdania :). Przy okładce jest jeszcze taki problem, że trzeba będzie to potem pozszywać, a ja jeszcze nie umiem obsługiwać swojej maszyny :)
   Kieszonki też będą zszywane, ale dużo mniejsze, więc wchodzi w grę szycie ręczne i to mnie uspokaja. Kieszonki to taki mój długoterminowy plan na ozdobę stołu komunijnego (jeszcze mam sporo czasu). Chciałabym, żeby były lniane ozdobione jakimś monochromatycznym wzorem. Mój mąż uważa, że powinien to być inicjał; ja myślę, że mogłyby to być drobne kwiatki, lub wzór imitujący koronkę. Ogólnie wzorków do wyboru jest wiele, ale decyzja jeszcze nie została podjęta.
   Tymczasem zanim się za nie zabiorę dziergam sobie dalej podusię :)
   Został mi do wykończenia najmniej wdzięczny fragment, długie paski, tylko w dwóch kolorach. Najlepiej wyszywa mi się takie części przy serialu. Piekę wtedy dwie pieczenie na jednym ogniu. Jestem na bieżąco w temacie "a oglądałaś...?" i przybywa mi krzyżyków :)
   Macie jakieś godne polecenia seriale, albo filmy, które warto obejrzeć?

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Róża z "Dans mon jardin au point de croix" Veronique Enginger

   Witam, po bardzo długiej przerwie!
   Czas świąteczno - noworoczny spędziłam z dala od wirtualnego świata. Jednak jako, że to pierwszy post w nowym roku chcę Wam złożyć spóźnione życzenia - wszelkiej pomyślności, zdrowia i spełnienia choć kilku marzeń :)
   A teraz pokażę co udało mi się zrobić już w tym roku :) Delikatna róża, wyszyta po to, aby zatrzeć ślady mojej naiwności (teraz już wiem, ze na poczcie ZAWSZE trzeba brać potwierdzenie nadania) :)
* ukończony 05.01.2015 r.
* wzór z książki "Dans mon jardin au point de croix" Veronique Enginger
* tkanina len 28ct
* mulina DMC, 4 kolory
   Pomyślałam, że wykorzystam jeszcze fakt tego pierwszego postu i zapiszę sobie wybujałe plany hafciarskie, a co tam trzeba marzyć :) Plany chyba są większe niż na ten jeden rok, ale fajnie będzie później zweryfikować je z rzeczywistością :)
Święta rodzina jako prezent dla mamy
Woreczki na lawendę lub lniane kieszonki na sztućce z malutkim haftem, np takie:
Rozpocznę choć jeden obrazek z serii "Etude aux framboises" Veronique Enginger
Zrobię okładkę na zeszyt dla syna
może jeszcze świąteczne Mikołaje
   To chyba te najpilniejsze ;) (zdjęcia hafciarskich marzeń z pinterest i sieci, ale nie pamiętam gdzie konkretnie)
   Oprócz tego postanowiłam stworzyć album Project Life, w którym będę utrwalać ciekawsze i szczęśliwe chwile swojej rodzinki tydzień po tygodniu. Widziałam już wiele pięknych albumów w sieci i czuję dreszczyk emocji, czy mój też będzie fajny. Ale przecież nie dowiem się jeśli nie spróbuję :)
   To byłoby na dziś wszystko.
   Pozdrawiam serdecznie
Magda